Wpływ warunków klimatycznych na rozwój społeczeństwa

Czynniki klimatyczne, jakkolwiek nie były nigdy je­dnym motorem rozwoju społeczeństwa, niemniej odgry­wały dużą rolę w przemianach ewolucyjnych. W epoce lodowcowej następuje gwałtowny rozwój gatunku ludz­kiego, w tym bowiem okresie warunki klimatyczne zmuszały człowieka do mobilizacji wszystkich swoich mechanizmów aklimatyzacyjnych. Wynalezienie ognia i rozwój produkcji narzędzi podyktowane były warunka­mi klimatycznymi, które wpłynęły również na dalszy rozwój społeczności ludzkiej.

Stałe oddziaływanie klimatu wpływało na kształtowanie się struktury somatycznej i morfologicznej człowieka.

Podawane są trzy zasadnicze czynniki meteorologiczne, wpływające na kształtowanie się wyglądu zewnętrznego ludzi zamieszkujących różne strefy klimatyczne:

1) intensywność2) nasłonecznienia
3) ruch powietrza
4) wilgotność5) powietrza

One to prawdopodobnie zadecydowały o różnicach w zabarwieniu skóry, oczu i włosów. Na obszarach, gdzie istnieje największe niebezpieczeństwo nadmiernego napromieniowania słonecznego, występuje zwiększona zawartość melaniny – barwnika chroniącego przed nadmiarem światła. W skórze, włosach i na dnie oczu u ludzi zamieszkujących strefy tropikalne zwiększa się zawartość tego barwnika. Istnieje też zależność kształtu nosa od temperatury i wilgotności powietrza w danej strefie klimatycznej. Tłumaczymy to funkcją nosa w procesie oddychania. Powietrze przed wprowadzeniem do płuc lepiej ogrzewa się przechodząc przez wąski nos natomiast lepiej schładza się przechodząc przez szerokie komory nosowe. Szeroki nos jest cechą charakterystyczną ludzi zamieszkujących stale w strefie gorącego i wilgotnego klimatu, wąski – dla klimatu suchego (gorącego i mroźnego).

Znana jest też zależność masy ciała i wzrostu od warunków klimatycznych. Ciężar ciała osób mieszkających w strefie tropikalnej jest średnio mniejszy niż zamieszkujących strefy umiarkowane czy chłodne. Wiąże się to z wielkością powierzchni ciała i utratą ciepła. Wykazano zależność płodności i przyrostu naturalnego od warunków klimatycznych. W temperaturach optymalnych dłużej trwa okres płodności, jak również zwiększa się liczba zapłodnień. W rejonach tropikalnych najmniejszą liczbę zapłodnień (skutecznych) zanotowano w szczycie lata, w rejonach chłodnych – w zimie. W strefach umiarkowanego klimatu maksimum zapłodnień przypada na maj i czerwiec.

Rozwój kultury wpływa hamująco na procesy ewolucji, gdyż człowiek stara się stabilizować środowisko, kształtując je bardziej dogodnym dla siebie. Z drugiej strony przez rozwój cywilizacji, przemysłu, automatyzacji itp. zmienia on swe środowisko w sposób niekorzystny. Stwierdzono, że dzieci z terenów przemysłowych mają mniejszy przyrost ciężaru ciała i wzrostu, mniejszą siłę mięśniową ale większą pojemność płuc (cecha kompensacyjna). Dzieci w środowisku wielkomiejskim mają ograniczone możliwości ruchu i naturalnego wysiłku fizycznego, co wiąże się z większą skłonnością do zaburzeń rozwojowych.

Czynniki klimatyczne mogą więc wpływać na człowieka zarówno w sposób korzystny jak i szkodliwy. Kierunek i sposób oddziaływania środowiska naturalnego na człowieka zależy w dużej mierze od niego samego.

Niekorzystny wpływ środowiska atmosferycznego na człowieka zależy od jego działalności i wyraża się szkodliwym działaniem na organizm zapylonego i zanieczyszczonego środowiska naturalnego. Konsekwencjami pogwałcenia równowagi biologicznej jest powstawanie coraz częściej obserwowanych zaburzeń i schorzeń zwanych chorobami cywilizacyjnymi lub zawodowymi.

Narażenie naszego ustroju na nadmierne działanie niektórych bodźców meteorologicznych, jak np. promieniowania słonecznego, wynikające z niewiedzy lub ignorancji, może być przyczyną zaburzeń i chorób.

Środowisko naturalne, wolne od szkodliwych wpływów naszej cywilizacji, może być wykorzystane do celów leczniczych i profilaktycznych, choć za tym stwierdzeniem nasuwa mi się od razu wątpliwość możliwości znalezienia jeszcze takich miejsc na naszej Kuli ziemskiej.

Podczas konferencji poświęconej światowemu klimatowi, która miała miejsce w 1988r. W Hamburgu, przy ustalaniu stanu faktycznego za najważniejszy pojedynczy czynnik wpływający na klimat uznano emisję CO2. W atmosferze znajduje się tylko 0,3% CO2, pomimo to gaz ten odpowiedzialny jest w połowie za nagrzewanie się atmosfery ziemskiej. Od roku 1800 udział CO2 w atmosferze ziemskiej wzrósł około 20%, co, jak się szacuje, spowodowało wzrost temperatury na świecie o pół stopnia Celsjusza. Innymi gazami cieplarnianymi są: metan (CH4), tlenki azotu (NOx), fluoro-chloro-węglowodory (freony) oraz tlenek węgla (CO). Uczeni uważają, iż jeśli nie zapobiegnie się takiemu wzrostowi ilości CO2 w atmosferze w ciągu najbliższych 100lat, należy liczyć się ze wzrostem temperatury na świecie o średnio 8oC. W umiarkowanych, północnych szerokościach geograficznych niewykluczony jest jej wzrost nawet o 16oC.

W ostatnich latach poczyniono znaczne postępy w naukowym poznawaniu zmian zachodzących w naszym klimacie. Streszczenie dokonanego postępu zostało przedstawione w 1995r. na posiedzeniu grupy roboczej I Międzynarodowego Panelu na temat Zmian Klimatu (IPCC) w Madrycie. Stwierdzono, iż poziom gazów cieplarnianych nadal wzrastał, wzrost koncentracji freonów ustał. Wzrost temperatury od 1860r. został bezspornie udowodniony i tylko po części został spowodowany siłami natury. Efekt cieplarniany w ostatnim czasie wywołał prawdziwą burzę dyskusji w mediach, mówią już o tym nawet politycy. Pomimo efektu cieplarnianego i tendencji do ocieplania się klimatu ziemskiego rozwój tego zjawiska w skali regionalnej jest bardzo różny i tak np. przewidywania kierują się w stronę tezy, iż w najbliższych lat, nam być może jeszcze odległych, w Europie, średnia temperatura może spaść nawet do 11oC co będzie spowodowane zanikiem ciepłego prądu zatokowego tzw. Golfsztromu. Jeszcze inne zmiany mogą nastąpić w oceanach. Wzrastający udział CO2 w atmosferze zdaje się sprzyjać glonom i ich rozwojowi, które tak jak inne rośliny pobierają dwutlenek węgla przekształcając go w biomasę. Więcej glonów zużywa więcej dwutlenku węgla, jednak czy pomoże to nam ograniczyć radykalnie jego ilość w atmosferze – tego jeszcze nie udowodniono. Ostateczne wyjaśnienie związków zachodzących pomiędzy tymi procesami nie jest obecnie jeszcze możliwe.

Możemy jednak już obserwować pewne zjawiska z tym związane, np. zmiany temperatury w rejonie Pacyfiku. El Nino to nazwa anomalii klimatycznej, która najpierw na przełomie 1982/83 potem w 1997r. odwróciła wiejące normalnie ze wschodu na zachód ciepłe południowo-wschodnie wiatry powodując suszę w południowo-wschodniej Azji oraz opady deszczu i zubożenie rybnych dotąd wód u wybrzeży Ameryki Południowej. Słowo El Nino znaczy po hiszpańsku „dzieciątko Jezus”. Peruwiańscy rybacy nazwali tak tę anomalię, gdyż występuje ona zawsze w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Nie należy tu zapomnieć o często występujących w ostatnim okresie czasu anomaliach pogodowych związanych z huraganowymi wiatrami na terenie Europy, których skutki mogliśmy sami odczuć.

Omawiając wpływy człowieka na nasze naturalne środowisko nie można zapomnieć o ozonie. W stratosferze i troposferze, gdzie przebiegają procesy chemiczne co raz bardziej widoczne są oznaki naszej niszczycielskiej działalności. W dolnych warstwach atmosfery zawartość ozonu zwiększa się, w górnych udział ozonu jest znacznie mniejszy co zagraża ochronie przed niebezpiecznymi promieniami ultrafioletowymi. W zależności od rozkładu pionowego (u dołu jest to więcej – u góry – mniej) ozon oddziałuje z różną siłą jako gaz cieplarniany.

Najbardziej widoczne są oznaki zmian klimatu w rolnictwie i w ilości wody, jaką niosą rzeki. Na przykład, ilość wody zmniejsza się stale w takich rzekach jak Niger czy Nil. Jeśli na terenach suchych ilość opadów zmniejszy się o 25%, ilość dostępnej wody zmniejszy się o 80%.

Nie muszę tu chyba dodawać o ujemnych skutkach zdrowotnych dla ludzi takich zmian klimatycznych, które w globalnym znaczeniu wpływają na nasz rozwój fizyczny i psychiczny. Uważam, że pod wpływem tych zmian już się zmieniliśmy, nasze organizmy stają się coraz bardziej odporne na negatywne bodźce tworzone przez nas samych. Ciekawi mnie to, czy gdyby udało mi się znaleźć człowieka mieszkającego i wychowanego na odludnej wyspie nietkniętej palcem cywilizacji i gdybym mógł się z nim zamienić miejscami to czy wytrzymałbym hałas ciszy jego świata a on, ciszę mojego miasta.

Bibliografia:

G.F.Fleming „Klimat – Środowisko – człowiek” 1983, PWRiL
G.D.Roth „Pogoda i Klimat” 1998 BLV Munchen
D.Martyn „Klimaty Kuli Ziemskiej” PWN Warszawa 1995
K.Wege „Pogoda” Warszawa 1995, Multico
Wybrane materiały serwisów internetowych

Na podstawie materiałów z sieci

hastagi na stronie:

#wpływ klimatu na zdrowie i urodę

Authors

Related posts

Top