Pierwsza pomoc przy uduszeniach i zakrztuszeniach

Aż trudno uwierzyć, jak wiele przypadków zgonów jest wywołanych poprzez zwykłe zakrztuszenie! Nigdy zatem nie możemy bagatelizować takich przypadków. Krztuszenie się jest wywołane przez dostanie się np. jedzenia albo śliny lub napoju do dróg oddechowych – i to na odcinku gardłowym, gdzie dwa układy – pokarmowy i oddechowy wręcz się przeplatają, więc o zadławienie nietrudno. Uduszenie natomiast to zablokowanie dostępu powietrza do płuc – wywołane na rozmaite sposoby: począwszy od oplątania szyi np. jakimś kablem lub wisiorkiem przez niedrożność dróg oddechowych i związaną z tym niemożność przepływu tlenu, dalej przez duszenie rękoma przez inną osobę (a więc naciskanie na krtań i tchawicę) aż po uduszenie pod powierzchnią wody na skutek braku możliwości wymiany powietrza, a więc nadmiar dwutlenku węgla, a braku świeżego tlenu. Uduszenie pod powierzchnią wody jest zatem synonimem utonięcia, czemu poświęcony jest osobny artykuł. Jak zatem zachowywać się, jeżeli widzimy, że ktoś nie może prawidłowo oddychać? Przede wszystkim obserwujmy jego zachowanie. Jeżeli kaszle, to znaczy, że musi upłynąć chwila, aby się samodzielnie uporał ze swoim „problemem”. Jeżeli kaszle i słychać to, widać odruch kaszlu – to znaczy, że jest dobrze, że zaraz nastąpi poprawa jego stanu. Gorzej natomiast, jeżeli druga osoba nie może nawet wykonać odruchu kaszlnięcia. Jeżeli niedrożność dróg oddechowych jest na tyle duża, że nie może nic właściwie zrobić. Jeżeli w porę bowiem nie zaobserwujemy jakichś nieprawidłowości albo osoba dławiąca się nie będzie w stanie do nas podejść i pokazać, że ma problem ze złapaniem oddechu – może być bardzo źle. Możemy nie zorientować się nawet, gdy nastąpi jej zsinienie, a w ostateczności zgon. Wówczas, jeżeli dojdzie do zadławienia, pierwsze co stosujemy, to tzw. rękoczyn Heimlicha, który polega na silnym uderzeniu płaską, wewnętrzną powierzchnią dłoni w przestrzeń międzyłopatkową. Uderzenie musi być na tyle silne, by było efektywne. U niemowlaków rękoczyn ten stosowany powinien być naturalnie w o wiele delikatniejszy sposób, obracając usta dziecka ku dołowi, by swobodnie mógł wydalić z jamy gębowej zalegający mu przedmiot (wiadomo, że dzieci są w stanie wziąć do buzi dosłownie wszystko!). Drugim sposobem jest silny ucisk brzucha zaciśniętą pięścią – i uciskanie w górnym kierunku, aby spowodować rozprężenie powietrza i wzrost ciśnienia, które mogłoby ułatwić usunięcie ciała obcego z dróg oddechowych. Ratownik powinien stanąć wówczas z tyłu osoby, która się dusi, prawą dłoń ułożyć w pięść i przyłożyć ją nad brzuchem poszkodowanego, a drugą ręką dopomóc sobie w wykonaniu silnego ucisku. Uwaga! Ucisku tego nie wolno stosować u kobiet w ciąży. Wówczas należy położyć kobietę płasko, usiąść na jej udach i wykonać ucisk w okolicach mostka – podobnie jak przy masażu serca.

hastagi na stronie:

#pierwsza pomoc przy uduszeniach

Authors

Related posts

Top